Być sobą, nie innymi | MamySie.pl
1215
post-template-default,single,single-post,postid-1215,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,columns-4,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

Być sobą, nie innymi

Jeden z wpisów intymnych, obnażających. I to nie mnie, ale Ciebie.

„To jacy jesteśmy dla siebie i jakim jesteśmy małżeństwem w rezultacie, jest wypadkową tego, co widzieliśmy w innych oraz tego, co sami chcieliśmy od nich przejąć. Postanowienie bycia dla siebie dobrym nawzajem każe nam obserwować, wnioskować, przeliczać, rozglądać się wokół.” (vide: „Łagodne, męskie serce”). Życie innych oddziałuje na nas. Stają się oni terrorystami, a my cichymi zakładnikami.

Chciałabym się nauczyć żyć bardziej sobą, sobie, dla siebie, a nie pod okiem innych, dla innych, przez innych.

Być bardziej dla siebie i po swojemu, ugasić w sobie pragnienie bycia idealną czy przynajmniej dobrą w oczach innych. Być bardziej dobrą dla siebie i mojego małego świata. Nie przejmować się myślami innych o mnie, na pewno nie w takim stopniu, że mnie to blokuje do działania, spełniania marzeń, rozwoju. Biec, nawet jeśli inni stoją i mówią, że to nonsens. Czuć intymność swojego domu pachnącą mną, nie cudzymi zasadami zakurzonych mieszkań.

Przede mną daleka droga.

Zabawne jest to, że teraz zdajesz sobie sprawę, że pragniesz tego także Ty. Dla siebie. Prawda?


Wpis #2 powstał w ramach wyzwania blogowego Uli Phelep (blog Sen Mai).

Inny wpis w ramach wyzwania: „Po jedenaste: Nie będziesz mieć idealnych teściów”

Wyzwanie-blogowe_baner_250

Fotografia: brown dress with dots

Marlena Bessman-Paliwoda
marlena.bessman@gmail.com

Jeśli podoba Ci się tekst, podziel się nim ze znajomymi. Dla mnie to jak zapłata za moją pracę :) Dziękuję!

Follow
  • Mari i

    Dla niektórych trudna do wypracowania sztuka. Ja kiedyś bardzo żyłam pod innych. Ale od jakiegoś czasu myślę bardziej egoistycznie i skupiam się na sobie i swojej rodzinie.

    • Zdrowy egoizm, który jest zakorzeniony w „miłowaniu jak siebie samego”, jest jak najbardziej dobry 🙂

  • Mari Bo

    Zabawne, ale prawdziwe. Bycie sobą, to chyba jedno z największych naszych pragnień. Trudno jednak o jego realizację ZAWSZE. Są chwile, sytuacje, albo czasem nawet całe dni, gdy postępujemy jakoś inaczej niż byśmy tego w głębi serca chcieli. Bycie sobą, to ciągłe wyzwanie. Warte próby/prób/wielu prób/nieustannych prób.

  • Oj, wiele osób chciałoby żyć bardziej sobą… Ja też:-)

  • Ewa

    Jest to sztuka zdecydowanie warta uwagi, żyć dla siebie 🙂 – wspaniałe!

  • Ostatnio jestem bardziej dla siebie i sobą niż kiedykolwiek. I niestety dużo osób po obrażało się na mnie, bo nie jestem jak lalka, którą można sterować 😉 ale chyba takich osób w naszym otoczeniu nam nie trzeba 😉

    • Widać chciały jedynie wykorzystać chwile czy sytuacje dla swojego dobra. Otaczać się trzeba przyjaciółmi, takimi prawdziwymi, którzy nie manipulują.

      • W tych czasach o takich z prawdziwego zdarzenia trudno. A ja cieszę się, że mam jedną wierną przyjaciółkę 🙂

  • Pragnęłam tego kiedyś, kiedy byłam młodsza. Teraz to mam.

    • O! Miło to czytać! Jest nadzieja :), a tak poważnie: z czasem można nabyć umiejętności, które w tym pomogą. Mam tu na myśli szczególnie asertywność. Dodasz coś jeszcze?

  • Iza

    To przychodzi z wiekiem, tylko oby nie zbyt późno, bo jednak na niektóre rzeczy może być za późno… Świetny tekst!

    • Myślę, że samo nie przychodzi. W wielu ludziach widzę blokady przed określonym działaniem tylko z powodu „innych”. „Bo co ludzie powiedzą”.

      Dziękuję!

  • Cały czas nad tym pracuję… 🙂

  • Bardzo prawdziwie napisane…. i oczywiście ja też tego chcę. Walczę już od jakiegoś czasu 🙂

  • Mysle, ze to przychodzi z wiekiem. Pewnym rzeczom, sprawom, ludziom trzeba sie zbuntowac, tupnac noga i zaczac zyc po swojemu, wg wlasnych zasad. I to tyle, albo az tyle 😉 Powodzenia! 🙂

    • Jak pisałam już Izie – „Myślę, że samo nie przychodzi. W wielu ludziach widzę blokady przed określonym działaniem tylko z powodu „innych”. „Bo co ludzie powiedzą”.” Pewne cechy trzeba w sobie szlifować, choć nagły bunt może faktycznie coś zmienić. Ja jednak za rewolucjami nie jestem 🙂

      • No i wlasnei tego „co ludzie powiedza” zupelnie nie rozumiem 😉 mam wrazenie, ze to kwestia mentalnosci narodowej 😉 Mnie zupelnie nie interesuje co inni sobie o mnie pomysla i jestem pewna ze ich takze nie interesuje co ja o nich mysle;)

  • Zabiłaś mi ćwieka tym postem. Do mocnego przemyślenia.

  • Ja tam biegnę pod prąd, pamiętam jak kiedyś wpadłem pod samochód. Fajny post, jednak cała masa ludzi, rozumie sens w całkowicie inny sposób, robiąc wszystkim na przekór.

  • Pingback: Ty i dziecko z reklamy – Księga wymagającego dziecka - Mamy się - Tematy, od których zależą losy świata.()

  • Prawda! 🙂

  • Agnieszka Bruska

    Dopiero wpadłam na ten wpis. Dałaś do myślenia. prawda. Ja też bym chciała i robię, aby tak się stało: „Być bardziej dla siebie i po swojemu, ugasić w sobie pragnienie bycia idealną czy przynajmniej dobrą w oczach innych.”

Wysyłaj mi newsletter (możesz zrezygnować kiedy chcesz).

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci Wyzwanie "Czułe gesty" :)

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci kurs sympatii na Twojego maila :)

email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się na mój newsletter:

email marketing powered by FreshMail