Seks a praca: jak go zapragnąć, kiedy "nie mamy na niego czasu"?
15888
post-template-default,single,single-post,postid-15888,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,columns-4,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

Seks a praca: jak go zapragnąć, kiedy „nie mamy na niego czasu”?

Często pytanie mnie o to jak na nowo wrócić do życia seksualnego po porodzie, jak mieć chęci to budowania relacji w sypialni, kiedy wracacie późno z pracy i jedyne o czym myślicie, to… odpoczynek i sen, w końcu: jak zapragnąć seksu, jak „nie macie na niego czasu”. Poprosiłam Karolinę Obremską – psychologa, psychoterapeutę i trenera o to, aby pomogła nam poszukać na te problemy odpowiedzi.

Seks a praca – dlaczego kiedyś było łatwiej?

Czy dawniej prościej było się kochać? No cóż, zdaje się, że tak. To co nam, współczesnym utrudnia bycie kochanką/kochankiem to w pewnym sensie skupienie na celu, wynikach i realizacji projektu. A także brak wyraźnych granic pomiędzy pracą a prywatnością.

Trzydzieści lat temu istniał bardzo wyraźny rozdział przestrzeni zawodowej od domowej i osobistej. Był to rozdział wyrażony poprzez konkretne miejsce pracy – np. biurko. Biurko bez komputera i Internetu! I równie konkretne godziny pracy. Nasze mamy pracowały np. od 7.00 do 15.00. I kropka.

Always kss me goodnight - ramka ze zdjęciem do artykułu Seks a praca_MamySie.pl

 

Jeśli ktoś pracował we wspomnianej administracji, fabryce czy w polu to po skończonej pracy przychodził do domu. Rozdział pomiędzy pracą, a domem był wtedy bardzo wyraźny.

Jednak dziś tak nie jest. Dzięki telefonom komórkowym i Internetowi nasz partner może nam wysyłać „pieprzne” smsy, na pięć minut przed ważnym spotkaniem z szefem – wtedy intymność wchodzi w przestrzeń zawodową. Wieczorem zaś, gdzieś pomiędzy kolacją a sypialnią siadamy do laptopa, by odpowiedzieć na pilnego maila o podsumowaniu projektu, lub w łóżku na smartfonie sprawdzamy kalendarz spotkań na jutro.

W tej rzeczywistości nie trudno usłyszeć skargę:

Pracuję wiele godzin i na koniec dnia naprawdę nie mam ochoty na seks. Nie wiem jak zrzucić z siebie cały ten stres i przełączyć się na seks?

Seks dzieje się w przestrzeni zabawy i relaksu. Bawić możemy się wtedy, gdy praca jest skończona. Przecież od dziecka słyszymy: „Najpierw obowiązki, potem przyjemności”. W naszym przeżywaniu powstaje konstrukcja: seks-po-pracy. Tylko, że przy takim stylu życia z Internetem pod poduszką, praca nie kończy się nigdy.

Seks a praca to ważny temat małżęński, który warto podjąć w czasie rozmowy.

Przed otwarciem na erotykę musimy dokonać transformacji: z pracownika w partnera, a później z partnera w kochanka.

By móc stać się kochanką/kochankiem często musimy świadomie zaznaczyć granicę pomiędzy pracą a przyjemnością. Jak to zrobić?

Mamy wpojoną konstrukcję: seks-po-pracy. Tylko, że przy naszym obecnym stylu życia z Internetem pod poduszką, praca nie kończy się nigdy. Przed otwarciem na erotykę musimy dokonać transformacji: z pracownika w partnera, a później z partnera w kochanka.

3 sposoby na nastawienie się na budowanie relacji poprzez seks

1 | Buduj oczekiwanie i napięcie na wieczór już od rana. Użyj wyobraźni.

  • Daj znać partnerowi, że dziś stworzycie Waszą intymną, prywatną przestrzeń. Zaznacz, że od 21.00 żadnych maili, telefonów, zero pracowych tematów.
  • Puść wodze wyobraźni! Pomyśl o ostatnim Waszym fajnym erotycznym spotkaniu, o tym co założysz, o muzyce jaka może Wam towarzyszyć, o smaku wina, o świetle jakiego użyjecie by stworzyć atmosferę, o zapachu Twojej/Jego skóry itp.
  • Wyślij zaczepną wiadomość do ukochanej osoby,
  • Spraw sobie przyjemność już w ciągu dnia! W przerwie w pracy kup ulubioną kawę, albo lody, lub butelkę wina na wieczór, zajrzyj do zaprzyjaźnionej perfumerii i wyjdź chociaż z pachnącym szamponem czy balsamem.

 

I teraz coś ważnego: Wyślij do swojego mózgu wyraźny sygnał: Praca skończona. Wyraźnym rytuałem zakończ pracę. Nieważne czy pracujesz z domu, ze sklepu, gabinetu czy z biura – postaw wyraźną kropkę. Idź na spacer, weź prysznic, pozwól sobie na przyjemność, wymasuj stopy, posłuchaj muzyki, zatańcz do niej. Wybierz coś, co na Ciebie podziała jako jasna informacja – wchodzę w strefę osobistą, prywatną, w przestrzeń relaksu. Już nie jestem w pracy.

Dobrze jest zrobić coś dobrego dla siebie, aby zapomnieć o pracy_seks a praca

2 | Spotkaj się ze swoim ukochanym/ukochaną po powrocie do domu.

Nie wiem czy jesteś osobą, która najpierw sprawdza maila, sprząta zmywarkę, podlewa kwiaty czy wyprowadza psa. Pamiętaj – najpierw człowiek! Przywitaj się z nim. Świadomie daj Waszej relacji czas i należytą uwagę. To skupienie na sympatycznym „dzień dobry”, pocałunek i chwila rozmowy, jest otwarciem Waszej wspólnej przestrzeni. W niej możecie budować Waszą erotykę.

3 | Zmień rolę, nastrój i częstotliwość.

Daj sobie i drugiej osobie czas i przestrzeń, by porzucić rolę pracownika, rodzica, czyjegoś przyjaciela, byście mogli stać się kochankami. Porzuć myśli o obowiązkach i zaopiekuj się sobą, daj Wam prawo do przyjemności. Bez nacisku. Bycie dobrym kochankiem nie polega tylko i wyłącznie na sprawnym odbyciu stosunku seksualnego. To gotowość do cieszenia się sobą nawzajem, to ciekawienie się i zmysłowe bycie ze sobą.

Możesz wykorzystać wcześniejsze pomysły – przygotujcie wspólną kąpiel, posłuchajcie muzyki, która Was jakoś rozkręca, zatańczcie do niej – nieważne czy w profesjonalny czy w misiowaty sposób, pójdźcie na spacer – ale nie 2 godzinny, bo możecie wrócić zbyt zmęczeni;) To tylko propozycje – to Wy najlepiej znacie swoje przyzwyczajenia i ulubione sposoby relaksowania.

Wymienione sposoby nie muszą wywoływać natychmiastowego wybuchu pożądania i seksualnej energii. Są jednak pretekstem do stworzenia Waszej erotycznej przestrzeni, swoistego miroklimatu dla seksualności, w której będzie ona mogła wzrastać i rozwijać się.

Na podstawie Rituals to Transition from Work to Play. Esther Perel

Karolina razem z razem z koleżankami z Motivita.pl stworzyła kurs online dla par „Ona i on – instrukcja obsługi”. Dziewczyny zapewniają, że w czasie jego trwania dowiesz się, jak dogadać się po zmroku. Sprzedaż kursu trwa do 16.10.2016 r. Więcej o kursie możesz dowiedzieć się tutaj.

Jak myślisz, z czego wynikają problemy z dogadaniem się po zmroku (pożyczę stwierdzenie od Karoliny :))? Co jest przyczyną tego, że do sypialni małżeńskiej może zakraść się nuda, niezrozumienie, niechęć?
Marlena Bessman-Paliwoda
marlena.bessman@gmail.com

Jeśli podoba Ci się tekst, podziel się nim ze znajomymi. Dla mnie to jak zapłata za moją pracę :) Dziękuję!

Follow
  • Nie mamy problemu z dogadaniem sie ze soba, tylko z dziecmi… Wczoraj nie dogadalismy sie z mlodszym do 3, wiec mam na swiezo pewna sytuacje:)
    Myslalam, ze tekst mial byc o seksie po porodzie;) „praca” rodzica nie konczy sie nigdy… Jesli podejsc do tego na wesolo-ok. Bywa zabawnie:) ale jesli chcemy, zaplanowalismy, przygotowalismy sie i w blokach startowych dołącza na trzeciego maly uparty zawodnik, ktory ZAWSZE o tej porze spi, coz-frustracja:) wspolna kapiel, taniec, spacer?? Autorko porad-w jakim wieku masz dzieci?

    • Do 3 rano? Dużo sił na dzisiaj 🙂
      Tekst „poporodowy” będzie drugi. 🙂

      • O 3 zmienil mnie maz i w koncu mlody padl. To druga taka noc, poprzednia spal z nami. Rzucal sie, ale przynajmniej lezal…mam nadzieje, ze moze tylko gorzej sie czul po szczepieniu. Jesli dalej bedzie zarywal noce chyba odejdziemy od drzemki w dzien…

    • Dorota Kocot-Rzepka

      Witaj Marto:) Odpowiem w imieniu autorki – Karoliny, z naszego teamu (www.motivita.pl). Powyższy artykuł – felieton porusza kwestie „jak znaleźć czas na seks” w obecnych czasach w kontrze do czasów naszych rodziców/dziadków. Karolina skupia się na aspekcie pracowniczym (korpo-życie, smartfony, internety) a czas i chęć na bliskość z tą drugą osobą. To raczej dylematy osób, które albo jeszcze/albo już nie mają malutkich dzieci. Ale poruszyłaś niezwykle ważny problem: Jak odnaleźć się w związku po urodzeniu dziecka? Jak na nowo zdefiniować wspólne – my? Jak pozostać kochankami, gdy zostaliśmy rodzicami. Jak na siebie patrzeć z perspektywy partner – kochanek. Gdy pojawia się dziecko, w związku zachodzą ogromne zmiany. Jeśli chciałabyś pogłębić ten temat, chętnie podzielę się bezpłatnymi materiałami. Napisz do nas: kontakt@motivita.pl. Życzę spokojnej i przespanej nocy:)

  • gość

    Wszystko fajnie, ale co zrobić gdy tego już nie chce się robić? Po kilku latach małżeństwa (nawet bez dzieci) nie ukrywajmy, ta sfera się wypala. Szczerze? Ani mąż ani ja nie mamy już ochoty i potrzeby współżycia, często bywa tak, że mamy kilka dni wolnych i nic, bo ja wolę sobie pospać, on też, potem każdy robi to co lubi, a seks spycha się na margines, wieczorem już zmęczeni (bo to wszystko tylko wymówki) i tyle. Co w takim wypadku robić? Kochamy się,ale nie potrzebujemy już seksu, potrzebować go będziemy przy poczęciu dziecka chyba.

    • Dorota Kocot-Rzepka

      Witaj, odpowiem w imieniu autorki z naszego teamu (www.motivita.pl). Z psychologicznego punktu widzenia, związek kompletny to taki, który opiera się na bliskości, intymności, zaangażowaniu. A w tym wszystkim ogromną rolę odgrywa seks. Zachęcamy do przyglądaniu się związkom również w kontekście erotyki. Zapraszam na naszą platformę wiedzy psychologicznej dla par, gdzie poruszamy te kwestie. Jeśli potrzebujesz indywidualnej odpowiedzi, to jesteśmy dostępne pod adresem: kontakt@motivita.pl

      • gość

        Dziękuję, nie potrzebuję psychoanalizy ani psychologa, wygasanie sfery intymnej jest normalne w każdym małżeństwie, poza tym reklamowanie się na cudzym blogu uważam za nietaktowne.

        • Dorota Kocot-Rzepka

          Starałam się odpowiedzieć na Twoje pytania związane z naszym tekstem. Ale rozumiem, że były one retoryczne:) Pozdrawiam ciepło Ps. Nie wiem, czy wygasanie jest normalne? Możliwe, że dla jednych to normalne a dla innych wielki ogień to norma.

          • gość

            To nie odpowiedź tylko reklama.

          • gość

            P.S. W Polsce etykieta nie pozwala na skracanie dystansów, nie przypominam sobie żebym przeszła z Panią na „ty”, takie zachowanie nie licuje z tym co Pani prezentuje na stronie, szczerze będę ją odradzać każdemu.

          • Jest taka niepisana etykieta internetu i blogów, że mówimy i piszemy do siebie per „ty”. Bardzo to skraca dystans i ułatwia komunikację. Też to stosuję. Wcześniej miałam z tym duży problem, ale z czasem…doceniłam to. 🙂 Pozdrawiam! 🙂

        • Drogi Gościu 🙂
          Dorota i jej zespół jest tutaj na moje zaproszenie. Ten tekst to efekt naszej znajomości.
          Ale i tak dziękuję za czujność 🙂

  • Delikatny temat! 😉

Wysyłaj mi newsletter (możesz zrezygnować kiedy chcesz).

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci Wyzwanie "Czułe gesty" :)

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci kurs sympatii na Twojego maila :)

email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się na mój newsletter:

email marketing powered by FreshMail