MamySie.pl | Małżeństwo – powołanie drugiej kategorii
1031
post-template-default,single,single-post,postid-1031,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

Małżeństwo – powołanie drugiej kategorii

To jak postrzegamy instytucję małżeństwa, pokazuje jak wygląda nasze własne małżeństwo. Pokazuje nasze motywy do jego zawarcia, motywy jego utrzymania i w końcu – jego jakość lub bylejakość.

Powszechność

Tylko nieliczni, wybrani, najlepsi oddają się Bogu niepodzielni, idąc do zakonu lub seminarium duchownego. Małżeństwo jako powołanie określane jest jako powszechne, czytajmy: dla większości. To „dla większości” przywołuje skojarzenie jednorodnej masy, przeciętności, bylejakości.

Jest cicho i dość ponuro jak na lipcowy parny dzień. Dwoje ludzi idzie obok siebie ze spuszczonym wzrokiem. Nie patrzą na siebie. Ich przestrzenią życia stały się płyty chodnika, a świat istnieje wokół nich jakby z definicji. Idą zamyśleni. Nic, poza słowami przyjaciela obok, nie wskazuje na to, że idą razem: – Nie chcę brać ślubu, aby żyć tak jak oni, rozumiesz?

Eksperci od spraw cielesnych

Deklaracje o małżeństwie są wzniosłe. Schodząc jednak niżej, do sfery rzeczywistości i naszego codziennego życia, jest już gorzej. Rozwijanie tematu o małżeńskiej relacji nierzadko przywołuje zawstydzenie i mówienie przyciszonym głosem, tak jakby sprawy małżeństw były niestosowne i niewygodne. Bo w relację małżeńską wpisuje się seks, o którym nie umiemy rozmawiać. Seks jednak nie jest brudny. Ciało nie jest brudne. Dobrze byłoby odczarować zarówno język używany w sferze seksualności oraz myślenie na jego temat.

Rozmowa jak każda inna. Spokojna i leniwa. Przy herbacie z cytryną.
On już powinien się ożenić. Ma tyle lat. Potem żony nie znajdzie, a przecież jest przykazanie „nie cudzołóż”.

Czy zatem małżeństwo to jedynie ubranie w formę moralności sfery seksu?

Pokuta sumień

Pokutuje w nas przeświadczenie, że małżeństwo jest łatwiejsze od kapłaństwa. A to bzdura, bo na małżeństwie buduje się rodzinę – podstawę społeczeństwa. Pokutuje w nas stereotyp żony, wiecznie chcącej pieniędzy, i męża – wiecznie chcącego seksu. O małżeństwie myślimy jak o transakcji „coś za coś”.

To jak postrzegamy instytucję małżeństwa,
pokazuje jak wygląda nasze własne małżeństwo.
Pokazuje nasze motywy
do jego zawarcia,
motywy jego utrzymania
i w końcu – przyczyny
jego jakości lub bylejakości.

Pokutuje w nas przeświadczenie, że małżeństwo to utrata wolności, podczas gdy sami wchodzimy w zniewolenia. Pokutują w nas filmowe wyobrażenia małżeńskiego życia – samo się ułoży, będzie pięknie, długo i szczęśliwie. Pokutuje w nas w końcu myślenie, że małżeństwo to koniec – naszego rozwoju osobistego, czasu dla siebie i pasji.

To „pokutowanie” do niczego nie prowadzi. Dopiero uporanie się z własnym wyobrażeniem o małżeństwie, często także uporządkowanie relacji we własnym małżeństwie pozwoli nam na rozprawienie się z wypaczonym postrzeganiem.

To jak postrzegamy instytucję małżeństwa, pokazuje jak wygląda nasze własne małżeństwo. Pokazuje nasze motywy do jego zawarcia, motywy jego utrzymania i w końcu – jego jakość lub bylejakość.

Małżeństwo nie jest powołaniem drugiej kategorii. To wielka przestrzeń do rozwoju, jakiej nie ma się w pojedynkę. Szkoła nie-egoizmu. Kurs komunikacji. Warsztaty cierpliwości. I wszystko za darmo. Może dlatego, w świecie zdominowanym przez pieniądze, mniej cenione. Certyfikat jasno czytelny: szczęście.

Patrząc na małżeństwa wokół, na swoje własne, mam ciche marzenie, że kiedyś moje dziecko powie, że chciałoby tworzyć małżeństwo takie, jakie tworzą jego rodzice. To największa ambicja mojego serca. Ale także chyba – największy i cenny prezent dla dziecka. Dobre małżeństwo to czytelna miłość dwojga ludzi dla wielkiego świata i mikro-świata, czyli rodziny. Rewolucję małżeństw można zacząć tylko w jednym miejscu. We własnym domu.

Marlena Bessman-Paliwoda
marlena.bessman@gmail.com

Jeśli podoba Ci się tekst, podziel się nim ze znajomymi. Dla mnie to jak zapłata za moją pracę :) Dziękuję!

Follow

Wysyłaj mi newsletter (możesz zrezygnować kiedy chcesz).

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci Wyzwanie "Czułe gesty" :)

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci kurs sympatii na Twojego maila :)

email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się na mój newsletter:

email marketing powered by FreshMail