Porozumienie bez przemocy dla par - zapytaj eksperta
15502
post-template-default,single,single-post,postid-15502,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,columns-4,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
Porozumienie bez przemocy to dobry sposób na polepszenie komunikacji w związku, w małżeństwie.

Porozumienie bez przemocy dla par – Zapytaj Eksperta

Czy chcesz, aby Twoja komunikacja z ukochaną osobą przebiegała bez obwiniania, osądzania, krytykowania, oceniania, wylewania złości na drugą osobę? Potrzebujesz wyrażenia tego, co czujesz i pokazania siebie? Jeśli tak, to Porozumienie bez przemocy to idea, która może stać Ci się bliska. Spotkałam się  nią pierwszy raz na kursie on-line dla rodziców prowadzonym przez Barbarę Bielanik. Potem umówiłam się (z lekkim stresem) na dodatkową konsultację i przegadałam godzinę z przemiłą osobę. Urzekł mnie jej spokój i stawianie każdej sprawy jasno. Bez wahania zaprosiłam ją jako pierwszego eksperta do nowego cyklu. W końcu komunikacja w małżeństwie to podstawa, prawda? Zapraszam serdecznie!

Porozumienie Bez Przemocy sposób komunikacji, który opracował Marshall Rosenberg. Uczy skupienia uwagi na uczuciach i potrzebach i komunikowania bez nacisku (przemocy) w rozmowie. W NVC ważna jest empatia oraz szczere wyrażenie siebie. Basia dodaje, że Porozumienie bez przemocy pomaga odnaleźć lekkość i radość w życiu. W związkach daje to więcej przestrzeni dla każdego z partnerów, dzięki czemu więcej jest też miejsca na spotkanie się i dogadanie się w każdej sprawie. Uniwersalny model komunikacji oparty na 4 krokach uwalnia nas ze stereotypowych przekonań i reakcji. Daje to niezliczoną ilość rozwiązań, dla każdego inne, dla każdego z szacunkiem i uważnością. Brzmi świetnie, prawda? Tyle ode mnie, przekazuję głos Basi, która pokaże Wam to wszystko w praktyce.

Od muru do zmian na lepsze

Dzień dobry 🙂

Witam się z Wami i chcę podziękować Marlenie za zaproszenie mnie do swojego projektu. Dziękuję również Tobie za to, że czytasz te słowa.

Jestem w bardzo szczególnym momencie mojego życia, choć z pozoru od kilku lat niewiele się zmieniło. Nazywam się Basia Bielanik. Mieszkam w Gliwicach i prowadzę blog Szkoły Mocy. Jestem mężatką, wkrótce będziemy obchodzić 13 rocznicę ślubu, mamy dwie córki i wciąż uczymy się „patrzeć w tym samym kierunku”. Tak naprawdę rocznica jest 12, bo 6 nie obchodziliśmy razem, chwilowo nie mieszkałam wtedy z mężem. Przez lata rósł między nami mur niedopowiedzeń, żalu, niezrozumienia. Każde z nas bawiło się w przeciąganie liny na swoją stronę, równowaga była pustym pojęciem, a w domu trwała cicha wojna.

Co więcej, mąż zajmował się rozwojem swojej firmy, a ja byłam tak pochłonięta opieką nad dziećmi (którą, jak wiele z Was, łączyłam z pracą zawodową i prowadzeniem domu), że niemal nie zauważaliśmy tego, jak wiele zaczyna nas dzielić. A zaczęło się jak w bajce, bo byliśmy pierwszym małżeństwem portalu Sympatia. Poznaliśmy się 16 lutego, 17 marca byliśmy zaręczeni, ślub odbył się 21 czerwca. Tego samego roku. To było jak lawina nie do zatrzymania. Rozumieliśmy się w pół słowa, mówiliśmy równocześnie te same słowa, mieliśmy podobne życiowe zakręty. W końcu urodziliśmy się tego samego dnia.

Tego, co na początku było tak piękne i naturalne, wystarczyło na jakiś czas. Dziś nie potrafię nawet uchwycić chwili, kiedy zaczęło się zmieniać, kolory wyblakły, telewizor zastąpił patrzenie sobie w oczy. Wydawało mi się to nawet dość normalne, w końcu kto żyje na wysokim C przez wiele lat, no kto?

My! Dzisiaj! I wczoraj, i parę miesięcy temu.

Porozumienie bez przemocy uczy wyrażać uczucia.

Jak to się stało?

Byłam okropną mamą. Z perspektywy czasu kiedy próbuję ocenić siebie, mogłabym przyznać 1 punkt w dziesięciostopniowej skali. Byłam nieprzewidywalna. Były całusy i klapsy, czytanie bajek i krzyk, cisza i sztorm. I ja jako matka zaczęłam szukać pomocy. W ten sposób trafiłam na Marzenę Koptę i Porozumienie bez przemocy. Po pierwszych warsztatach, w których wzięłam udział, przyszłam do domu, zwróciłam się do dziewczynek słowami, jakie pokazała mi Marzena i dzień po dniu zaczęły dziać się cuda.

Jakie to słowa i co to ma do męża?

Odkrycie Porozumienia bez przemocy, czyli z angielskiego NVC (Nonviolent Communication) dało  mi dostęp do uczuć i potrzeb, a to właśnie one kierują każdym, nawet najmniej istotnym zachowaniem wszystkich ludzi. Ja zaczęłam tak naprawdę od siebie. Zadałam sobie pytania, które wcześniej nie przyszły mi do głowy – jaką chcę być mamą? Jakie dzieci chcę wychować? Czego ja potrzebuję do szczęścia jako matka? Odpowiedzi wyznaczyły mi kurs, którym z drobnymi korektami płynę do dziś.
Moja zmiana i postrzeganie świata przez pryzmat NVC nie obejmowało jednak męża. W końcu Jego nie musiałam wychowywać.

Przez porozumienie bez przemocy Basia zmieniał się, a potem zmienił się jej mąż.

Zmiana żony a zmiana męża

Coś jednak się zmieniło. Odkryłam to nagle i było to wielkie zaskoczenie. Byłam spokojna. Skończył się sztorm i burza, a moje emocje wyciszyły się jak tafla wody na jeziorze. Moje potrzeby zostały zaspokojone, moje uczucia dopuszczone do głosu, moje serce zaczęło słyszeć serce mojego męża. Zmienił się mój język, uwrażliwiły uszy, zyskałam więcej przestrzeni dla siebie, a mój mąż wolność i zrozumienie. On chyba zauważył to szybciej niż ja, bo choć odżegnywał się od stosowania tej metody, coraz częściej mówił w języku serca do mnie i do dzieci. Coraz bardziej integrował bezprzemocową postawę, choć pozornie to nadal nie był jego język. Nie mówił, czego potrzebuje i co czuje, ale ja potrafiłam usłyszeć to w jego słowach. On z kolei słyszał moje dosłowne komunikaty i już nie musiał domyślać się co kryje się za fochem, co oznacza cisza, a co się stanie, kiedy znowu zabraknie mi cierpliwości.

Porozumienie bez przemocy w małżeńskiej praktyce

Odkąd oboje dajemy sobie prawo do bycia sobą, autentyczności, szczerości, prawo do życia po swojemu i realizowania marzeń coraz więcej nas łączy. Od lat żeglujemy i to jest jeden z fundamentów naszej relacji. Czasem wypłynąć w rejs może tylko mąż, a ja zostaję z dziećmi. I to jest ok, bo innym razem płyniemy całą rodziną, a potem tylko we dwoje.

Porozumienie bez przemocy pozwala zrozumieć pasje i potrzeby drugiej osoby w małżeństwie.

Kiedy martwię się spóźnianiem męża, nie wysyłam sms „teraz to możesz już nie wracać!!!!!!” tylko nazywam „martwię się, daj znać czy wszystko ok i kiedy będziesz w domu”. Pozwalam mojemu mężowi się wysypiać. Wiem, że to śmieszne, ale wcześniej w weekendy czułam presję i przymus spędzania czasu razem. Tak chciałam, żebyśmy w weekend byli prawdziwą, kochającą się rodziną. I jesteśmy, tyle że od godziny 10 albo 11. Nie dostaję od męża kwiatów, to nie w jego stylu. Znalazłam inną strategię i kupuję tulipany w Biedronce, bo tę potrzebę mogę zaspokoić sama. Mąż dba natomiast, żebym dostała piękny, biały kubek termiczny na nocne wachty, a bak mojego samochodu napełnia się, jak tylko wypowiem zaklęcie, że licznik zbliża się do zera. Wspaniale jest być żoną!

NVC w Twoim domu – masz pytania? Śmiało, pytaj!

Chcę Cię zaprosić do przeżycia przygody z Porozumieniem bez przemocy w związkach. W dniach 6-9 maja w grupie „Małżeństwo – mamy się dobrze” czekam na Twoje pytania, wątpliwości, trudności, jakie przeżywasz w komunikacji z partnerem, ale też z niecierpliwością czekam na świadectwo Waszych sukcesów i szczęśliwych chwil.

Może znasz NVC, może dla Ciebie również jest to jeden z filarów życia, może zaintrygowało Cię to, co NVC może wnieść w Twoje serce, relację, życie. Bądź z nami, wyruszamy w piękną podróż. Żadnego z Waszych pytań nie pozostawię bez odpowiedzi, a potem całość, wraz z Marleną, zbierzemy w artykuł, który pojawi się na MamySie.pl jako inspiracja i źródło wiedzy. Mam nadzieję, że zaprosicie Porozumienie bez przemocy do Waszych domów i będzie Wam wygodnie.


Basia Bielanik, uśmiechnięta i niestrudzona „zmieniarka na lepsze”. Pisze, pomaga, uczy, bloguje (www.szkolymocy.pl), dzieli się źródłem swojej Mocy. Prywatnie żona i mama dwóch dziewczynek.

Szkoły Mocy to nie kolejny przyczółek Lorda Vadera, a przestrzeń, w której Basia pomaga budować trwałe i mocne relacje między ludźmi. Jej inspiracją jest Marshall Rosenberg, amerykański psycholog i twórca Porozumienia bez Przemocy (NVC). Dzięki mocy, czerpanej z „Języka żyrafy” Basia każdego dnia dba o dobry kontakt ze swoimi dziećmi, słucha i słyszy swojego męża, ma empatię nawet dla nieuprzejmej Pani w sklepie, a przede wszystkim rozumie siebie.

Na koniec podsumowanie:

Dołącz do grupy „Małżeństwo – mamy się dobrze” i zadaj pytanie Basi dotyczące komunikacji w związku [pod przypiętym na górze postem]. Oczywiście, jeśli chcesz, możesz napisać pytanie także tutaj. Trwa także sprzedaż kursu on-line Basi „Jak zostać Mamą MOCy”, który na spokojnie uczy komunikowania się po prostu z drugim człowiekiem,w związku także. Jestem jego absolwentką i serdecznie go polecam.

Daj znać w komentarzu jakie macie zasady w komunikacji w małżeństwie? Co pomaga Wam w rozmowie, a co w niej przeszkadza?
Marlena Bessman-Paliwoda
marlena.bessman@gmail.com

Jeśli podoba Ci się tekst, podziel się nim ze znajomymi. Dla mnie to jak zapłata za moją pracę :) Dziękuję!

Follow
  • Bardzo się cieszę z możliwości zadania pytań o NVC w związku małżeńskim, bo mam kilka takich, które mnie ostatnio nurtują. Z Porozumieniem bez przemocy zetknęłam się już jakiś czas temu i zakochałam się w tej metodzie. Bardzo chcę pogłębić ten temat, bo widzę, ile dobra wniosło wprowadzenie tylko niektórych wątków NVC podczas mojego warsztatu online ZADBANA MAMA. Bardzo podoba mi się, że Basia podzieliła się z nami swoim osobistym doświadczeniem. Już nie mogę się doczekać kolejnego artykułu :).

    • Tak, NVC wnosi dobro wszędzie tam, gdzie się pojawi. Piękne słowa Monika, dziękuję <3

  • Drogie dziewczyny, spóźniłam się na rundę pytań do Basi, ale może przynajmniej nie przegapię artykułu, który Basiu wspominasz jako podsumowania tej rundy? Będę wdzięczna za link.

Wysyłaj mi newsletter (możesz zrezygnować kiedy chcesz).

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci Wyzwanie "Czułe gesty" :)

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci kurs sympatii na Twojego maila :)

email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się na mój newsletter:

email marketing powered by FreshMail