Pozbądź się kompleksów | MamySie.pl
1568
post-template-default,single,single-post,postid-1568,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,columns-4,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive
Hasło "pozbądź się kompleksów" nam powszednieje, ale powinno byc przyczyną wyrywania chwastów - kompleksów, które blokują nas w związku, w małżeństwie.

Pozbądź się kompleksów

Zamykamy się w pancerzu swoich złych myśli o sobie. Pozwalamy sterować sobą kompleksom, które wyniszczają powoli. Pokonują pewność siebie, zapał, motywację. Prawda o nas samych często jest zupełnie inna niż myślimy. Lepsza.


W cyklu „Kobiecość” zapraszam na przystanek trzeci: Pewność siebie.

„Nie dajmy się wciągnąć w sztuczny kanon piękna”

specjalnie dla Czytelniczek „Mamy się” Julita Pająk, fotograf i inicjatorka akcji „Pokochaj siebie”, opowiada o kobiecych kompleksach widzianych zza aparatu, pokazuje, że kanon piękna widziany na okładkach pism jest sztuczny i wskazuje, że podążamy za tym, co nieosiągalne.


Marlena: Jako fotograf spotykasz wiele kobiet. Patrzysz na nie przez obiektyw i co widzisz? Możesz zobaczyć więcej, patrzysz bowiem z dystansem.

Julita Pająk: Na moje sesje przychodzą bardzo różne kobiety, w różnym wieku, rozmiarze garderoby, z różnym wykształceniem. Każda jest zupełnie inna, ciężko powiedzieć, co widzę najczęściej. Każda z nich chce pięknie wyglądać na zdjęciach, to jest chyba jedyna wspólna cecha. Nie każda z moich klientek czuje się pewnie przed obiektywem. Najczęściej fotografuję zwykłe kobiety, a nie modelki i u nich prawie zawsze na początku sesji jest wielka niepewność i spięcie. Widzę wtedy ich kompleksy, to czego w sobie nie lubią, czego się wstydzą, co chcą ukryć.  Moim zadaniem jest przekonanie tych kobiet, że są wspaniałe i mogą na siebie spojrzeć z zachwytem.

Fotografia kobiet Julita Pająk (8)

M: Pisałaś na swojej stronie, że kobiety przychodząc do Ciebie na sesje fotograficzną witają Cię słowami „jestem niefotogeniczna”. Ile jest w tym prawdy? Często kobiety uciekające przed aparatem, ponieważ – jak same twierdzą – źle wyglądają, są niefotogeniczne czy też nie lubią zdjęć. Potem jednak zachwycają się lepszymi ujęciami samych siebie.

J: To nie są kobiety, które nie lubią zdjęć, one nie lubią siebie na zdjęciach. I czasami rzeczywiście mają te zdjęcia kiepskiej jakości, a na takich po prostu nie wygląda się dobrze. Jeśli dodamy do tego kompleksy wydaje nam się, że jesteśmy niefotogeniczne. Kobiety mają bardzo wielki problem z akceptacją siebie. Zdarzyło mi się dwa razy, że klientka była zachwycona zdjęciami, jednak nie podobała się sobie. Jest to spowodowane tym, że nie lubi siebie tak bardzo, że nawet na najpiękniejszych fotografiach widzi tylko swoje słabe strony.

M: Czy zrobienie sobie sesji u profesjonalisty może dodać kobietom pewności siebie? 

J: Oprócz tych dwóch razy opisanych powyżej, efekt jest zazwyczaj odwrotny. Kobiety są zachwycone tym jak wyszły na zdjęciach. Są szczęśliwe, że mogą tak wyglądać. Uskrzydla je to i z nową energią opuszczają moje studio. Sesja nie raz spowodowała dalej idące zmiany i postanowienie, że trzeba coś w życiu zmienić i wyjść z ukrycia. Fotograf ma zaplecze, by pokazać klientkom, że każda może wyglądać jak w magazynie. Odpowiedni wizaż, fryzura, światło, pozy – to wszystko są narzędzia wykorzystywane do stworzenia idealnych fotografii. Jeśli umiemy się nimi posługiwać sukces jest gwarantowany.

M: Co takiego kradnie kobietom pewność siebie? Jak ją odzyskiwać na co dzień?

J: Jesteśmy na co dzień bombardowane milionami zdjęć „idealnych kobiet” w prasie i telewizji. Jest nam serwowany wzór, za jakim chcemy podążać, a najczęściej jest on niemożliwy do osiągnięcia. Choćby z tego względu, że ktoś spoza branży nie ma pojęcia, ilu ludzi stoi za zrobieniem jednego okładkowego zdjęcia i jak mocno są one retuszowane graficznie. Znamy przecież przykłady gwiazd, które było ciężko rozpoznać na okładkach magazynów. Powinnyśmy być tego świadome. Stąd moja październikowa akcja #pokochajsiebie [więcej o akcji przeczytasz na blogu Julity – przyp. MBP]. Pokazuję w niej właśnie jak to wszystko działa. Jeśli jesteśmy świadome, łatwiej zaakceptować nam fakt, że te kobiety nie wyglądają tak na co dzień. Jeśli to zrozumiemy, będziemy mogły wykorzystać swoją energię na rzeczy ważne w życiu.

Fotografia kobiet Julita Pająk (5)

M: Masz w pamięci przykład klientki, które przeszły przemianę myślenia o sobie i odzyskały pewność siebie w trakcie Twojej sesji fotograficznej?

J: Mam wiele takich Klientek. Jednak ich historie są często tak intymne i dotykające samego wnętrza, że nie chciałabym żadnej opisywać szczegółowo. Wiem jednak, że nastąpiła w nich wielka zmiana polegająca na samoakceptacji. Z nową energią i priorytetami idą przez życie. Ze świadomością, że są piękne. Miały szczęście, że ktoś im to pokazał.

M: Jakie masz przesłanie dla kobiet?

J: Nie dajmy się zwariować i wciągnąć w panujący wszechobecnie „kanon piękna”. Nie znaczy to, że mamy przestać o siebie dbać. Wręcz przeciwnie – dbajmy  siebie, o swój wygląd, swoje zdrowie i o swoje wnętrze. Rozwijajmy się i kochajmy siebie. Pozwólmy sobie na odrobinę szaleństwa i samouwielbienia. Zawsze mam gdzieś w myślach cytat z mojego ukochanego „Małego Księcia”, że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

M: Jeśli własnie to zdanie cytuje fotograf, musi być prawdziwe. Dziękuje za rozmowę.


Julita Pająk – fotograf, inicjatorka akcji #pokochajsiebie. Wykonuje sesje rodzinne, dziecięce, reportaże ślubne. Jej największą miłością i specjalnością jest fotografia kobieca. Mama czteroletniej Emilki. Uwielbia Kraków (jest tam z wyboru), kino, czytanie, astronomię, malowanie, podróże i koty. Jej kot nazywa się Kanon :). Julitę znajdziecie na jej stronie, na Facebooku: „Made with Love Photography” i „Made with Love – sesje rodzinne” oraz na Instagramie.

Julita już teraz zaprasza wszystkie Czytelniczki „Mamy się” na styczniowy maraton buduarowy w ekskluzywnym hotelu (wypatrujcie wieści na jej fanstronie na Facebooku). Dodatkowo dla każdej z Was niespodzianka:

Fotografia kobiet Julita Pająk (7)


Wywiad „Pozbądź się kompleksów” jest trzecim w ramach cyklu „Kobiecość”. Wcześniejsze to: 1. Pokochaj siebie, Kobieto! – wywiad z Anną Filipiak ze Szkoły Wdzięku oraz 2. Zmień myślenie, Kobieto! – wywiad z Kingą Klejnowską, stylistka i trenerka wizerunku. Zapraszam na kolejne odsłony dotyczące m. in. rozwoju osobistego, organizacji czasu, motywacji i własnego biznesu.

Zdjęcia autorstwa Julity Pająk.

Marlena Bessman-Paliwoda
marlena.bessman@gmail.com

Jeśli podoba Ci się tekst, podziel się nim ze znajomymi. Dla mnie to jak zapłata za moją pracę :) Dziękuję!

Follow
  • Pingback: Akcja pokochaj siebie 2.()

  • Może nie tyle co jestem niefotogeniczna, ale przed aparatem tracę całą swoją naturalność. Usta zaciskaja mi się w nerwowy dziubek, przybierać sztuczną postawę i na każdym zdjęciu wyglądam, jak „Pańcia”, zresztą taka mam nawet ksywkę po sesjach Super Mam 😉

    • Poważnie myślałam, że to w sesji było zaplanowane.

    • Julita Pająk

      U nas można się rozluźnic kieliszkiem szampana albo winka i spięcie odpływa, zapraszam na sesję!

  • gabistworkowo.blogspot.com

    Pierwsze, co pomyślałam czytając o takiej sesji – na pewno brzydko bym wyszła i zrobiła jakąś głupią minę. A może i mi potrzebna taka sesja? Może trzeba się w końcu przełamać?
    Świetna akcja! Julita miała świetny pomysł i na pewno sama jako kobieta dobrze rozumie inne panie.

    • Czyli może warto się odważyć i przełamać?

    • Julita Pająk

      Zapraszam, przekonasz się sama jak jest fajnie:)

  • Świetny, inspirujący wpis! Sama miałam porządne kompleksy te X lat temu i ciągle nad tym pracuję. Lubię już aktualne efekty, gdy uśmiecham się do swojego odbicia. Każdy jest inny i samoakceptacja w życiu jest niezwykle ważna 😉

  • Ach te kompleksy 🙂

  • Przeczytałam z przyjemnością! 🙂

  • Bardzo fajny post 🙂 Czyta się mega przyjemnie 🙂

  • Uwielbiam takie posty, sama staram się motywować inne kobiety na moim blogu 🙂

  • Mnie też obiektyw lekko stresuje. Zawsze kiedy dokonuję selekcji zdjęć w konfrontacji z kimś nigdy nie wybieramy tych samych zdjęć. Sami na siebie patrzymy bardzo krytycznie, widzimy mnóstwo niedoskonałości. Szybko opanowałam swoje kompleksy 🙂 Po jakiejś sesji wydrukowałam wszystkie zdjęcia, które moim zdaniem były najbardziej nieudane, na których najmniej się sobie podobałam. Powiesiłam na ścianie. Patrząc na nie codziennie dopatrzyłam się jednak w nich uroku…
    Taka mała terapia dla mnie 🙂
    Aczkolwiek skuteczna..

    http://www.kasiauminska.pl

  • Piękne zdjęcia 🙂

    • Julita Pająk

      Dziękuję:)

  • „Prawda o nas samych często jest zupełnie inna niż myślimy. Lepsza.” – Mam taką nadzieję!
    Bardzo dobry wywiad, z przyjemnością przeczytałam!

  • Izabela Bielicka

    Bardzo miło się czyta i ogląda… trafne, ciekawe i inspirujące do zmian spojrzenia na swój wizerunek…

  • Ojjj dużo czasu minie zanim zdecyduję się na sesję… dużo pracy przede mną… nad sobą. Bardzo fajny artykuł. Z chęcią sprawdzę poprzednie części. 🙂

  • Ciekawa rozmowa 🙂 Fajnie, że coraz więcej jest kobiet, które specjalizują się w kobiecej fotografii i pokazują innym kobietom, że są piękne. Myślę, że takiego wsparcia kobiecego nam potrzeba. Może z czasem więcej kobiet nauczy się też przyjmować komplementy zamiast mówić: „Co? Ładnie mi w tej bluzce? To stara szmata, wyciągnęłam ją z dna szafy…” 😉 I bardzo podoba mi się hasło „Rozwijajmy się i kochajmy siebie.” – zdrowa relacja ze sobą prowadzi do zdrowych relacji z innymi. Jak człowiek siebie lubi i ceni, to przestaje widzieć siebie jako niedokończoną wersję, która wymaga poprawek. I dopiero wtedy pojawia się prawdziwy rozwój, z akcentem na mocne strony a nie niedostatki. Tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń i obserwacji 🙂

    • Cenny głos: „zdrowa relacja ze sobą prowadzi do zdrowych relacji z innymi”. Dziękuję!

  • Pingback: Odwyk od perfekcjonizmu - Mamy się - Małżeństwo, rodzina, wartości()

Wysyłaj mi newsletter (możesz zrezygnować kiedy chcesz).

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci Wyzwanie "Czułe gesty" :)

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci kurs sympatii na Twojego maila :)

email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się na mój newsletter:

email marketing powered by FreshMail