To nie jest kraj dla kobiet w ciąży | MamySie.pl
1332
post-template-default,single,single-post,postid-1332,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,columns-4,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

To nie jest kraj dla kobiet w ciąży

Można płacić kobietom za bycie matkami, można tworzyć kampanie zachęcające do macierzyństwa, ale na nic się to zda, dopóki nie zmienimy swojego myślenia. Wszyscy: kobiety i mężczyźni, młodzi i starzy. Dopóki Ty się nie zmienisz. 

Litera prawa a analfabetyzm sumienia

Jedenaście lat temu z ustawy o pomocy społecznej usunięto zapis o przywilejach dla kobiet w ciąży, który gwarantował im obsługę poza kolejnością w placówkach publicznych. Wydawać by się mogło, że ustawowe gwarancje nie są kobietom w ciąży potrzebne, bowiem jak wynika z badań aż 80% Polaków [1] jest za przywilejami i szczególnym traktowaniem przyszłych matek. Deklaracje są wzniosłe, jednak problem pojawia się kiedy ten deklarujący Polak ma przejść do czynów.

O co dokładnie chodzi?

Kobiety w ciąży same o sobie zaczynają mówić, że stają się niewidzialne:

– Wchodzę do autobusu, a tu nagle wszyscy opuszczają wzrok, patrzą za szybę. Są też bardziej odważni – patrzą i podziwiają jak ledwo trzymasz się drążka, starając nie przewrócić na zakręcie. ~ Ania, ósmy miesiąc ciąży

– Dobrze czułam się w ciąży. Mogłam stać w kolejkach, nie ma sprawy. Ale wyprzedzanie ciężarnej w kolejce przy jednoczesnym uderzeniu w brzuch to już przesada. ~ Karolina, mama rocznego Antka

To zapowiedź końca, kiedy ktoś kto społeczeństwo odnawia i odradza – czuje się w nim po prostu źle.

Przyszłe mamy mogą poprosić o przepuszczenie w kolejce, powiesz. Czy wiesz jednak, że co czwarty Polak był świadkiem odmowy przepuszczenia kobiety w ciąży? [1] Okazuje się, że najbardziej tolerancyjni są mężczyźni, zaś kobiety bezdzietne i starsze potrafią być nawet nieuprzejme po usłyszeniu takiej prośby. Szokiem dla mnie była informacja drodzy panowie, że grupa panów w wieku 18-25 lat nie przepuszcza kobiet z małymi dziećmi! [1]

– Raz poprosiłam o przepuszczenie w kolejce w Tesco. Źle się czułam, ktoś kupił coś o zapachu, który przyprawiał mnie o mdłości. Usłyszałam, że jak zaciążyłam, to sobie i postać mogę. Jedna kobieta powiedziała, inna przytaknęła…

– Co zrobiłaś?

– Zostawiłam zakupy i wyszłam. Czułam się naprawdę źle fizycznie, a potem jeszcze psychicznie. Wiesz…zabolało mnie to. Czułam się poniżona.

– Nikt nie stanął w Twojej obronie?

– Wiem, że w kolejce wywiązała się dyskusja, bo słyszałam jej początek, ale jak się potoczyła – nie mam pojęcia. ~ Mariola, mama miesięcznej Nikoli

Prawa fizyki za ciężarnymi

Na kobietę w ciąży działa większa siła bezwładności (np. w trakcie hamowania autobusu) niż ta do jakiej była przyzwyczajona przed ciążą (możesz przeliczyć z II zasady dynamiki Newtona – zwiększenie masy ciała). Dodaj do tego inny środek ciężkości (zmienia się w ciąży), mdłości, burzę hormonalną i inne dolegliwości.

Manifest

Trudno być kobietą w ciąży, kobietą z małym dzieckiem. Trudno się żyje w państwie, a dokładniej w społeczeństwie, które teoretyzuje, że macierzyństwo jest wspaniałe, podczas gdy sama matka nie jest szanowana. To zapowiedź końca, kiedy ktoś kto społeczeństwo odnawia i odradza – czuje się w nim po prostu źle.

Ustąp miejsca, przepuść w kolejce, bądź życzliwy.

Staniesz się jednym z nielicznych, jedynym i niepowtarzalnym. Przysłużysz się i tej jednej kobiecie, i społeczeństwu. Serio!


Tekst jest wsparciem akcji Kolejkowa Rewolucja, której pomysłodawczynią jest Marta z bloga piwnooka.pl. Więcej o samej kampanii możesz dowiedzieć się na stronie Kolejkowej Rewolucji oraz na fan stronie akcji.

cropped-na-strone2-1024x256

Źródła: 1. Raport specjalny: Matka Polka Niedoceniona – badanie ogólnopolskie dotyczące traktowania kobiet ciężarnych i z małymi dziećmi w Polsce – http://cd.pl/d6f14be14a57dc7f7cf8c5b79da37828

Marlena Bessman-Paliwoda
marlena.bessman@gmail.com

Jeśli podoba Ci się tekst, podziel się nim ze znajomymi. Dla mnie to jak zapłata za moją pracę :) Dziękuję!

Follow
  • Osobiście nie miałam takich traumatycznych sytuacji, ale raz stała się obiektem wyładowania gniewu ludzi z kolejki na poczcie, gdy zaproponowałem dziewczynie w zaawansowanej ciąży by weszła przede mną i wiesz Ci usłyszałam? Skoro ja wpiscilam, to ja powinnam iść na jej miejsce czyli na koniec kolejki!!!

  • Mari Bo

    Przykre,że takie sytuacje dzieją się w naszym państwie. Że stan błogosławiony to teraz ujma, a nie duma. Prawdą jest,że zmiany dokonują się jedynie wtedy, kiedy zaczynamy od siebie: ustępujemy miejsca kobietom w ciąży, przepuszczamy je w kolejce,żeby dać przykład innym. Szkoda tylko,że dochodzi nawet do sytuacji, które poniżej opisała Matka Prowincjonalna. Jako wytłumaczenie takich zachowań najczęściej podaję sobie ZAZDROŚĆ(tych, które swoje życie pokierowali nie tak jak to sobie wcześniej wymarzyli) i brak empatii, czyli obojętność, bo tak jest wygodniej…

  • Dorota Siwek

    Smutne, ale prawdziwe. Szczególnie jak Twojego stanu nie widać, bo masz posturę szczypka i buzie nastolatki. Dodałabym jeszcze posiłki szpitalne w Polsce, które nie pomagają odzyskać siły, a raczej dostarczają bomby alergizującej dla maluszka, więc zostają suchary, albo posiłki z domu. A gdzie indziej proszę jak to wygląda…. https://www.facebook.com/szpitalnyposilek/photos/a.706164779425209.1073741829.705986469443040/941367079238310/?type=1&theater

  • Dorota Siwek

    Smutne, ale prawdziwe. Szczególnie jak Twojego stanu nie widać, bo masz posturę szczypka i buzie nastolatki. Dodałabym jeszcze posiłki szpitalne w Polsce, które nie pomagają odzyskać siły, a raczej dostarczają bomby alergizującej dla maluszka, więc zostają suchary, albo posiłki z domu. A gdzie indziej proszę jak to wygląda….https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/s720x720/11053657_941367079238310_226995006624822658_n.jpg?oh=cee0e3c2c20826ad4ddba70ba00729f6&oe=5658631E

    • Słyszałaś o akcji #dalamzycieumrezglodu organizowaną przez @Lepszy poród?
      Ja po porodzie dostałam kalafior w czymś tam:)

      Nie wiem czy chciałabym wyjść ze szpitala, w którym jest takie jedzenie jak pokazujesz:)

      • Dorota Siwek

        …nie słyszałam. Dobry pomysł może odbije się pozytywym echem:) Matka przeżyje i na kalafiorze z czymś tam, ale tu nie o przeżycie idzie, ale o nabranie sił, o energię, o to by po trudach porodu być w formie fizycznej i psychicznej. O matkach jakoś się zapomina w tym okresie połogu, bo uwaga skupia się wokół dziecka. Dbajcie o mamy, mamy opiekujcie się Sobą! 🙂

  • cirth

    Na szczęście powoli zaczyna się to zmieniać. Ale to, co się dzieje w autobusach i kolejkach jest prawie nieistotne (a w każdym razie – prawie niezauważalne) przy draństwie w polskich szpitalach położniczych. Draństwem całkowicie bezkarnym, i to takim, którego nawet nie sposób udowodnić – niedbalstwo i lenistwo lekarzy, kompletne nieprzejmowanie się pacjentką, chamstwo pielęgniarek i położnych. Skrajny przypadek to wykonane o wiele za późno cesarki – bo pan dr pił kawę (autentyk).

    Bardzo lubię czytać Twojego bloga.

    • Cześć cirth!
      Oddziały położnicze – do tej pory byłam raz i mam przyjemne nawet powiedziałabym odczucia. Tu też się dużo zmienia. Jednak słuchając, czytając innych, wiem o czym piszesz. Niedługo na blogu pojawi się moje spojrzenie na ten temat, więc zapraszam.
      Dziękuję i zapraszam – zawsze:)

  • Współczuję. Ignorancja dla bliźnich i egoizm, to dziś największa zmora przestrzeni publicznej. 🙁 Z drugiej strony rozumiem też racje ludzi w autobusie czy kolejce.. Zbombardowanych ,,teorią” matki/cieżarnej, uważają, że taka to ma dobrze. Nie pracuje, rozbija się po sklepach i jeszcze dostaje normalne pieniądze i zajmuje etat. Frustracja.

    • Pewnie, rozumiem zmęczenie ludzi przywilejami wielu grup – temu należy ustąpić miejsca, tego przepuścić, a ktoś po prostu jest zmęczony. Życzliwość gdzieś tam jednak powinna się tlić 🙂

  • Izabela Kornet

    Jestem młoda, ale chyba widziałam za dużo. Sytuacji odmowy ustąpienia miejsca w autobusie lub kolejce. Składa się, że moja siostra jeździ na wózku i w wielu sklepach stajemy przy kasach z przeznaczeniem dla niepełnosprawnych i kobiet w ciąży, bo te kasy są szersze, a w zwykłych nie mieścimy się wózkiem. Zdarzyło się kilka razy, że ktoś z własnej woli nas przepuścił. Więcej razy zdarzyło się, że kasjerka zwróciła na to uwagę i kazała nam przejść na początek kolejki, ale wtedy wzrok ludzi i komentarze pod nosem zabijały. A zakupy przecież robi się codziennie.
    Dobrze, że zwracacie na to uwagę. Sama zacznę się więcej starać i zawsze stawać w obronie ciężarnej, nawet jeśli sytuacja dzieje się 3 kasy dalej albo na końcu autobusu. Dzięki!

    • Oj spotykam się z tym na co dzień – właśnie w tych kasach też często zdarza się, że osoby spuszczają wzrok żebym ich chociaż z tej kasy nie wyrzuciła. Ja jestem taka, że mi obojętne ile siedzę w kolejce (bo siedzę na tyłku), więc nie przepycham się i uważam że w takiej sytuacji osoby, które nie są niepełnosprawne lub nie są w ciąży nie powinny stawać w takiej kolejce.

      • Izabela Kornet

        Pewnie, że tak. Nam w ostateczności też jest obojętnie, ile tam stoimy, ale czasami… ludzie potrafią zaskakiwać. Niestety negatywnie. OK, no pozytywnie też się zdarza 😉

    • „Sama zacznę się więcej starać i zawsze stawać w obronie ciężarnej, nawet jeśli sytuacja dzieje się 3 kasy dalej albo na końcu autobusu” – o to chodzi, dziękuję.

      My – matki, kobiety w ciąży, niepełnosprawni też mamy być życzliwi. Matką z małym dzieckiem/kobietą w ciąży będziemy przez pewien czas – grunt to w przyszłości nie stać się nieżyczliwymi, „bo mnie nie przepuszczono”.

  • Nigdy nie spotkałam się z tak straszną sytuacją więc nawet nie wiedziałam, że społeczeństwo ma tak okrutny stosunek! independentgirl98.blogspot.com

  • Gotuj z rodzinką

    Ja pamiętam, iż w obu ciążach więcej życzliwości i uprzejmości otrzymałam od mężczyzn. A kobiety – szkoda mówić ;(

  • Potwierdzam. Kilka miesięcy temu opisałam u siebie jak wyglądała niewidzialność w przypadku moich dwóch ciąż. Proszenie o przypuszczenie w kolejce było dla mnie tak uwłaczające, że zwyczajnie skorzystałam z tego „przywileju” 2-3 razy, kiedy baaaardzo źle się czułam. Niestety:/

    • I w takim przypadku jest to najbardziej przykre, bo kiedy kobieta w ciąży czuje się dobrze, to po prostu czeka najczęściej.

  • Wiem sama po sobie, w ciąży staję się niewidzialna. Oczywiście dopóki nie spróbuję zrobić czegoś złego 😉 Ostatnio stojąc w kolejce wepchnęła się przedemnie babeczka lat koło 50, bo ona ma tylko dwa produkty. Nie wspomnę, że mam spory brzuszek – w końcu ósmy miesiąc ciąży 😀

    • Ten sam etap. U mnie dochodzi krzywe spojrzenie, bo „nastolatka”. Nic nie poradzę, że tak wyglądam 😉

  • To fakt moja siostra opowiadała jak w kolejce do lekarza (nagły przypadek) przepuścił ją tylko starszy pan jak się okazało weteran i jakiś inny mężczyzna (ona z dzieckiem 2 latkiem i w ciąży) musiała stać i czekać aż wszystkie panie jak ja na nie mówię moherowe berety wyżalą się co to im nie dolega lekarzowi i wyjdą matko. A mówi się, że faceci są nieczuli od jednego niedawno usłyszałam, że miło się patrzy na kobiety w ciąży. (Ma troje własnych dzieci) pozdrawiam

    • Dlatego właśnie jako kobiety powinnyśmy bardziej mężczyzn doceniać. 🙂

  • Przerażające jest to, że ludzie (właśnie przede wszystkim panie w wieku ponad 50 lat) mają taką znieczulicę, choć fakt zdarzają się również miłe (zdarzyła mi się taka raz). Niestety pamiętam, jak stojąc z rana na czczo w kolejce na oddanie krwi, żadna Pani przede mną mnie chciała mnie przepuścić. Dziewczyny trzeba to zmienić,:)

    • Wzajemność – to najlepsza recepta chyba.
      Ja puszczam starszych z racji swojego wieku, szacunku dla nich itp., a starsi młodszych – w przypadku ciąży, złamania nogi, niepełnosprawności, itd.

  • Oj w tej sytuacji to jestem nieugięta. Zawsze ustępuję miejsca i robię to w taki sposób (czyli mówiąc dość głośno), aby inni ludzie widzieli, słyszeli i wstydzili się, że udają, że nie widzą. To taka moja edukacja społeczeństwa 😉

  • Niestety takie historie się zdarzają i najbardziej nieuprzejme są właśnie kobiety. Ja nie pytałam i nie pytam czy mogę przejść na początek kolejki. Oduczyłam się tego będąc w ciąży. Po prostu informowałam, że jestem w ciąży i idę na początek kolejki. Nie obchodzą mnie komentarze, Dla mnie ważniejsze było i jest moje dziecko – niech mówią co chcą. Pisałam o tym nawet całkiem niedawno u siebie http://mamatorka.blogspot.com/2015/07/dla-kogo-sa-kasy.html

  • Paula

    Ja uslyszalam, ze kobieta w ciazy ma czas. W domysle czekac w kolejkach…

  • Niestety jest dokładnie tak jak piszesz. To smutne, bo będąc w ciąży doświadczyłam tego wielokrotnie. Będąc w ciąży jednej i drugiej czułam się bardzo źle, miałam mdłości i często wymiotowałam. Przejechanie nawet niewielkiego odcinka środkami komunikacji miejskiej było dla mnie bardzo trudne. Najczęściej ludzie odwracali wzrok, nagle zaczynali grzebać w telefonach lub zaczytywali się w ulotkach promocyjnych. Jeden Pan z uśmiechem na twarzy powiedział że „ciąża to nie choroba” chociaż nie prosiłam go o ustąpienie mi miejsca ani żadne komentarze, ale mu odpowiedziała „Nie choroba, ale Pan tego nigdy nie zrozumie że można w ciąży czuć się źle”. Jedynie kiedy korzystałam z prawa „bez kolejki” to w przychodni na pobraniach krwi, bo rano, bez jedzenia odliczałam czas i w myślach mówiłam „tylko nie zwymiotuj teraz”. Jedna Pani (starsza) wstawiła się za mną w kolejce w warzywniaku. Nie dość że powiedziała, że mam przed nią przejść to jeszcze zrobiła awanturę sprzedawczyni i innym stojącym w kolejce którzy nie chcieli mnie przepuścić. To był jedyny raz, ale krzepiący bo po mimo wielu niemiłych zdarzeń i nietolerancji są ludzie którzy potrafią wykazać się empatią 🙂

  • Niestety polskie społeczeństwo jest totalnie bezmyślne i pozbawione kultury – nie wszyscy oczywiście a większość. A już totalnie mnie rozwala święte oburzenie, gdy ciężarna idzie do kasy pierwszeństwa w markecie. To jest zwyczajnie żenujące i wstyd mi za tych wszystkich kretynów bez serca.

  • Annik Sand

    Oj zdecydowanie jestem za traktowaniem kobiet w ciąży ulgowo. Sama nie raz byłam świadkiem jak ludzie udawali, że nie widzą ciężarnej w autobusie i ja – osoba, która często mdleje w autobusach w okresie letnim oddałam swoje miejsce. Jak dla mnie to skandal, że dorosłe kobiety nie szanują innych kobiet. Powinno być prawnie uregulowane jak traktować kobiety w ciąży, to może inni by się do tego stosowali bez zbędnych komentarzy…
    Pozdrawiam i życzę szybkiego i bezbolesnego porodu! ?

    • Prawne uregulowania rodzą większy bunt i przekorę u nas. Komentarze i tak by były. Edukacja i uczenie kultury w domu – to podstawa.

      Dziękuję za życzenia:)

  • Pingback: Można rodzić po ludzku - Mamy się - Małżeństwo, rodzina, wartości()

  • Tak, w ciąży jest się niewidzialnym. Jakby mnie nie było. Ewentualnie można usłyszeć jakiś niemiły komentarz, kiedy próbujesz mieć pierwszeństwo w kasie dla osób w ciąży, np. To takie dziwne, zwłaszcza, że absolutnie się tego nie spodziewałam. W moim przypadku (mieszkam w Krakowie) najczęściej ustępują lub chcą ustąpić osoby, które są w przedziale 50+, często takie, którym sama ustąpiłabym miejsca. Młodzi? Od czego są słuchawki i smartfon. Na szczęście, zdanie to jest miejsce dla kobiet w ciąży, proszę mi ustąpić przećwiczyłam i , jeśli tylko mam siłę na kontakt z drugim człowiekiem, to tak mówię.

    • „Siła na kontakt z drugim człowiekiem” – czasami pilnie poszukiwana.

  • Nieidealnaanna

    Mam takie same przykre doświadczenia z okresu ciąży i nawet nie chodzi mi o to, że musiałam posadzić tyłek w komunikacji miejskiej bo nie, ale chodzi o bezpieczeństwo przyszłej mamy i dziecka. Teraz jako mama 5miesięcznej Zuzi też nie mam lekko i nadal jestem niewidzialna jednak po po porodzie mam silę by domagać się o pomoc, życzliwość i miejsce 🙂 Trzeba długoletnich zmian by w naszym społeczeństwie coś się ruszyło z miejsca.

    • Zgadzam się. Zmiany zależą od nas – jakkolwiek to brzmi. Od wychowania naszych dzieci, ale też od naszego zachowania, takiego bez odwetu na młodszych kobietach w ciąży w przyszłości 🙂

  • Ja myślę, że to kwestia tego jakim się jest człowiekiem. Wychowanie ma ogromny wpływ na nasze dalsze życie. Jeśli rodzice nie nauczą nas odpowiedniego zachowania będziemy zachowywać się mało kulturalnie. Często widzę komunikacji miejskiej mnóstwo przedziwnych sytuacji, zawsze staram się ustępować pomóc itd. Chyba najgorsza jest mimo wszystko młodzież, która żyje kilka metrów nad ziemią…

    • Masz rację – jak już pisałam niżej – edukacja i wychowanie w domu to podstawa.

  • Trudno byc mama w spoleczenstwie, ktore mam nie docenia, nie docenia ich wysilku na codzien. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Patrycja

    Ja wyjątkowo nie pamiętam takich sytuacji.. mieszkaliśmy w Szczecinie kiedy byłam w ciąży i tam na prawdę trafiałam na życzliwych ludzi. Pamiętam jak wsiadałam do tramwaju to starsze Panie mi ustępowały miejsca, że aż mi głupio było siadać wręcz odmawiałam, w przychodni czy w sklepie zawsze mnie przepuszczano kiedy nawet nie pytałam o to;) nie kojarzę zupełnie sytuacji żeby ktoś był wobec mnie nie miły. Okres ciąży był dla mnie wyjątkowy też ze względu na to że obcy ludzie przychodzili mi z pomocą uśmiechali się do mnie. Także mogę tylko cieszyć się, że nie ominęły mnie takie nieprzyjemne sytuacje. To przykre ;/

Wysyłaj mi newsletter (możesz zrezygnować kiedy chcesz).

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci Wyzwanie "Czułe gesty" :)

email marketing powered by FreshMail
 

Wyślę Ci kurs sympatii na Twojego maila :)

email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się na mój newsletter:

email marketing powered by FreshMail